piątek, 31 stycznia 2014

Zakończenie roku 2013

Za chwilę koniec stycznia i mam ostatni moment na uzupełnienie zaległych wpisów. Muszę się bardzo spieszyć, bo minuty płyną nieubłaganie.A oto o czym chciałam napisać ale się nie złożyło:

Kurs szycia pojagi

Zwlekałam z tym wpisem, gdyż miałam nadzieję dokończyć moją pracę, ale jak dotąd nie udało mi się tego zrobić, więc gotowa praca pojawi się za jakiś czas z dopiskiem 'kończę niedokończone - ciąg dalszy'.
Jak już pisałam wcześniej w niedzielę rano, po kursie w Toruniu, udałyśmy się z Basią do Warszawy do SZKOŁY PATCHWORKU na kurs szycia pojagi. Polega to na zszywaniu przezroczystych tkanin w jednym lub wielu kolorach. Gotowa zszywanka może pełnić np. rolę zasłony okiennej. Bardzo mi się to podobało, a szczególnie praca Ani Sławińskiej, którą miałam w głowie już od pewnego czasu:
Moja praca wymaga trochę poprawek, ale i tak szycie jej sprawiło mi dużą frajdę. Oto ona:
Bardzo piękną zasłonkę uszyła Basia. Teraz praca zdobi jej pracownię.
Szycie przebiegało w bardzo milej atmosferze. Na wszelkie pytania dostawałyśmy wyczerpujące odpowiedzi, a nad sprawnością maszyn czuwał Gienek, którego serdecznie pozdrawiam.
Na ścianach Szkoły wiszą różnorodne prace Ani, jedna piękniejsza od drugiej. Uszyte są z wielką lekkością i wdziękiem, miło jest je oglądać.Oto kilka z nich:
Dziękuję za miło spędzony czas i pozyskanie kolejnych umiejętności. Z pewnością pojawię się jeszcze w SZKOLE PATCHWORKU - jest jeszcze tyle technik do poznania...




Poduszki dla Łódzkiego Hospicjum dla Dzieci


W ramach akcji, którą prowadzi Cela z Elbląga, przekazałam z okazji Dnia Dziecka 67 poduszek do Łódzkiego Hospicjum dla Dzieci. Cela przysłała do mnie poszewki, a ja dałam do nich wypełnienia i gotowe poduszki przekazałam do Hospicjum. Dzień Dziecka świętowany był w plenerze, więc dzieci otrzymały poduszki w nieco późniejszym terminie, ale to i tak nie zmniejszyło ich radości. Poduszki szyły dziewczyny z forum dyskusyjnych: Szyjemy po godzinach, Kuferek oraz Szmatki. Wiedziałam tylko o forum Szyjemy po godzinach, do którego ja należę, o pozostałych dowiedzialąm się dopiero po otrzymaniu podziękowania od P. Prezes Zarządu Stowarzyszenia. Dlatego, koleżanki z KUFERKA i SZMATEK wybaczcie i wiedzcie o tym, że podziękowanie jest dla WSZYSTKICH autorek poduszek.
Przekazane poduszki można obejrzeć pod adresem (mam kłopot ze wstawieniem linka-dlatego w takiej formie):

https://picasaweb.google.com/109721753982462435829/PoduszkiDlaOdzkiegoHospicjumDlaDzieci

Nie znam autorek poduszek, więc podpisałam tylko swoje

Chętnie podpiszę pozostałe, tylko musicie mi podpowiedzieć. Dla ułatwienia każda ma swój numer, więc tylko wystarczy dodać imię.
A tu jest wpis na stronie Hospicjum:

http://hospicjumdladzieci.org/index.php/pl/aktualnoci/wydarzenia-2013/255-kolorowe-poduszki-dla-dzieci



Życzenia dla Oliwki

Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła udziału w akcji 'Życzenia dla Oliwki'. Zamiast kartki wysłałam Jej poduszkę z życzeniami:



wtorek, 3 grudnia 2013

Warsztaty w Toruniu - Kalejdoskop

Rok się kończy, a ja mam takie zaległości w pisaniu. Mam nadzieję, że do końca grudnia uda mi się napisać o wszystkich ważnych wydarzeniach z tego roku. Dzisiaj o warsztatach u Kiboko w Toruniu. Tematem był KALEJDOSKOP. To był temat, na który czekałam. Pojechałam tam wraz z moją "patchworkowo-warsztatową" koleżanką Basią. Razem uczestniczyłyśmy już w wielu spotkaniach warsztatowych. Fajnie jest mieć taką koleżankę, z którą dzieli się zainteresowania. Przed nami jeszcze nie jeden wspólny wyjazd. Ale wracam do tematu.
Było to już drugie moje spotkanie z Marzenką i Anią. Poznałam nowe miłośniczki zszywanek oraz Robinka. Korzystając z obecności Robinka zamówiłam parę szmatek ze strachami na wróble (uwielbiam strachy), ale te będą musiały troszkę poczekać na szycie.
Warsztaty były znowu świetnie przygotowane. Marzenka pokazała nam przy pomocy luster jak właściwie dobierać szmatki,żeby wyszedł ładny wzór kalejdskopu. Szyłyśmy z dwóch tkanin:
Po powrocie do domu uszyłam z mojego bloku poszewkę na poduszkę. Wyszła tak:
Drugim sposobem szycia kalejdoskopu było szycie z pasków. Marzenka uszyła wzór kalejdoskopu, żeby pokazać nam jak uzyskać ładny efekt i czego się wystrzegać przy krojeniu.
Oczywiście wybrałam kolory jesienne, a było z czego wybierać !! Mój kalejdoskop kończyłam już w domu. Nazwałam go ROZGWIAZDA. Wynikło to ze sposobu ułożenia pierwszego szablonu:
Musiałam uszyć jeszcze GWIAZDĘ:
I tak powstały dwie serwetki o średnicy 42 cm na okrągły stolik.
Na pamiątkę warsztatów wszystkie uczestniczki dostały trójkątną liniję do cięcia elementów kalejdoskopu.
Marzenka pokazała nam swoje ostatnie prace. Z przyjemnością i podziwem je obejrzałam. Największe wrażenie zrobiła na mnie pastelowa narzuta:
Na koniec zrobiłyśmy sobie wspólną fotę
Serdecznie pozdrawiam prowadzącą i wszystkie uczestniczki. Myślę, że znów się gdzieś spotkamy przy maszynach do szycia.
A my z Basią przenocowałyśmy w Toruniu i wcześnie rano udałyśmy się do Warszawy na warsztaty do Szkoły Patchworku.
Ale o tym już wkrótce.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Urodziny na lotnisku

Pora nadrobić zaległości w pisaniu.
W tym roku nasz instruktor pilotażu Borys obchodził swój jubileusz - 50. urodziny. Nie mogło nas zabraknąć na tej imprezie. Szkoda, że mogliśmy pojechać do Zabrzehu tylko na dwa dni, ale dobre i to. Ostatnio tak rzadko tam jeździliśmy. Na szczęście udało się załapać na krótki lot GP ONE nad lotniskiem.
Mąż robił mi zdjęcia przed lotem i nie oddał mi aparatu, dlatego nie mam zdjęć z góry. Żałuję, bo byla ładna pogoda, a co za tym idzie bardzo dobra widoczność. Na szczęście mam trochę fotek zrobionych wcześniej.Tu widok na Zabrzeh i Aerokklub:
Nowy nabytek w Zabrzehu to wiatrakowiec:
A tu Remos G3-Mirage Blażeja:
Wczesnym popołudniem zaczęła się biesiada. Byliśmy świetnie obsłużeni przez Mirka (zawsze podaje smakowitości) i trunkow też był dostatek.
Zawsze cieszy nas spotkanie rodziców Borysa - uroczej Pani Marii
i wspaniałego Wojty
Jednym z prezentów dla Borysa był przelot nad Kubą.
Było trochę nerwów, bo Kuba się spóźniał i obawialiśmy się, że prezent 'nie wypali'. Ale szczęśliwie zdążył przed zachodem słońca przylecieć swoim Messerschmittem. Tu Samolot Kuby
A tu przelot nad Kubą:
Spotkanie było bardzo udane i dlatego następnego dnia latał tylko wiatrakowiec. Chętnych na przelot było dużo i zostawiłam sobie tę przyjemność na następny wypad do Czech. Myślę, że to będzie jeszcze w tym roku !!!
Fotki do pobrania pod adresem:
https://picasaweb.google.com/109721753982462435829/JubileuszBorysaWZabrzehu?authkey=Gv1sRgCLvxgoyLzceCzQE#

czwartek, 1 sierpnia 2013

Warsztaty z malowania i farbowania tkanin

W lipcu byłam na warsztatach zorganizowanych przez Szkołę Patchworku. Tematem były różne techniki malowania i farbowania tkanin. Zajęcia odbyły się w Powązkach, a prowadziła je Marzena Krzewicka - osoba o dużej kulturze osobistej. Próbowałyśmy rozmaitych sposobów farbowania i miałyśmy z tego wielką frajdę. Było ciepło, ale dosyć wietrznie, więc efekty farb światłoczułych były połowiczne, ale mimo wszystko dostrzegalne (Ania ususzyła różne roślinki do wykorzystania w tej technice). Oto mój dmuchawiec:


i inne:



Byłyśmy uprzedzone, żeby zabrać ubrania, które mogą się zniszczyć, a mimo to Gospodarz przygotował dla nas wszystkich koszule


W zasięgu ręki miałyśmy umywalkę


i suszarnię na werandzie oraz w domu


Z jednym ze sposobów farbowania spotkałam się już na warsztatach w Czechach we Vlasim, ale wówczas farbowała tylko prowadząca, natomiast rola kursantek sprowadziła się tylko do płukania i prania tkanin. Teraz można było bawić się mieszając farby do woli.


Malowałyśmy, farbowałyśmy do późnego wieczora z przerwą na znakomity żurek i fantastyczne ciasto przygotowane przez Gospodarzy. Gorące podziękowanie dla Nich.
Wszystkie uczestniczki otrzymały upominek od sklepu internetowego Ładne Tkaniny. Ja dostałam piękne próbki tkanin, pasmanterii oraz kupon rabatowy na zakupy w sklepie ważny do końca roku.


Bardzo mi się podobają moje 'batikowe' szmatki, mam już pomysł co z nich powstanie, ale to musi poczekać, jeszcze przez jakiś czas nie będę mogła szyć. Oto niektóre z nich:


Dziękuję organizatorkom szkolenia, cieszę się z miło i efektywnie spędzonego czasu, z poznania nowych przemiłych osób i mam nadzieję na ponowne spotkanie.