W lipcu byłam na warsztatach zorganizowanych przez Szkołę Patchworku. Tematem były różne techniki malowania i farbowania tkanin. Zajęcia odbyły się w Powązkach, a prowadziła je Marzena Krzewicka - osoba o dużej kulturze osobistej. Próbowałyśmy rozmaitych sposobów farbowania i miałyśmy z tego wielką frajdę. Było ciepło, ale dosyć wietrznie, więc efekty farb światłoczułych były połowiczne, ale mimo wszystko dostrzegalne (Ania ususzyła różne roślinki do wykorzystania w tej technice). Oto mój dmuchawiec:
i inne:
Byłyśmy uprzedzone, żeby zabrać ubrania, które mogą się zniszczyć, a mimo to Gospodarz przygotował dla nas wszystkich koszule
W zasięgu ręki miałyśmy umywalkę
i suszarnię na werandzie oraz w domu
Z jednym ze sposobów farbowania spotkałam się już na warsztatach w Czechach we Vlasim, ale wówczas farbowała tylko prowadząca, natomiast rola kursantek sprowadziła się tylko do płukania i prania tkanin. Teraz można było bawić się mieszając farby do woli.
Malowałyśmy, farbowałyśmy do późnego wieczora z przerwą na znakomity żurek i fantastyczne ciasto przygotowane przez Gospodarzy. Gorące podziękowanie dla Nich.
Wszystkie uczestniczki otrzymały upominek od sklepu internetowego Ładne Tkaniny. Ja dostałam piękne próbki tkanin, pasmanterii oraz kupon rabatowy na zakupy w sklepie ważny do końca roku.
Bardzo mi się podobają moje 'batikowe' szmatki, mam już pomysł co z nich powstanie, ale to musi poczekać, jeszcze przez jakiś czas nie będę mogła szyć. Oto niektóre z nich:
Dziękuję organizatorkom szkolenia, cieszę się z miło i efektywnie spędzonego czasu, z poznania nowych przemiłych osób i mam nadzieję na ponowne spotkanie.
czwartek, 1 sierpnia 2013
wtorek, 7 maja 2013
Pomóżmy stworzyć idealne warsztaty
Jak napisałam we wcześniejszym komentarzu przyszedł mi pomysł na pomoc w stworzeniu możliwie najbardziej idealnych warsztatów. Osoby, ktore chcą się w to włączyć proszę o podsuwanie rad i oczekiwań, które organizatorki kursów mogą wziąć pod uwagę, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań.
Moje sugestie:
1. punktualność (to zawsze wydawało mi się oczywiste);
2. jasne określenie tematu danych zajęć - przygotowanie materiałów dydaktycznych w formie drukowanej nie internetowej, gdyż ta druga jest niewygodna w przypadku jednego komputera na grupę i może płatać figle;
3. jedno żelazko na 3-4 osoby - nie musi to być stacja parowa, ale nawet zwykłe tanie żelazko, byle tylko grzało;
4. przynajmniej 1 długa linijka;
5. duże nożyczki do cięcia ociepliny;
Moje sugestie:
1. punktualność (to zawsze wydawało mi się oczywiste);
2. jasne określenie tematu danych zajęć - przygotowanie materiałów dydaktycznych w formie drukowanej nie internetowej, gdyż ta druga jest niewygodna w przypadku jednego komputera na grupę i może płatać figle;
3. jedno żelazko na 3-4 osoby - nie musi to być stacja parowa, ale nawet zwykłe tanie żelazko, byle tylko grzało;
4. przynajmniej 1 długa linijka;
5. duże nożyczki do cięcia ociepliny;
poniedziałek, 6 maja 2013
Michael Flatley w Łodzi
Obok fascynacji quiltami zachwyca mnie także taniec irlandzki. Wczoraj w Łodzi był Michael Flatley ze spektaklem LORD OF THE DANCE. Nie mogłam opuścić takiego widowiska. Wraz z mężem zorganizowaliśmy przyspieszony Dzień Dziecka i całą rodziną pojechaliśmy do Are ny. Lord Of Dance to krótsza wersja Feet oF Flames. Ten drugi oglądałam dziesiątki razyna DVD, ale oto Artysta tańczy 'na moich oczach'. Rozkosz dla duszy. Na żywo oglądałam wcześniej występ Gaelforce Dance - równie piękny. Fotek z imprezy nie mam, bo było zabronione robienie zdjęć i filmowanie. Zresztą fleszy na scenie był dostatek. Osobom, które mają możliwość obejrzec irlandzki step na żywo serdecznie polecam
Po przedstawieniu dzieci zaprosiły nas na kolację i do domu wróciliśmy ok. północy. to powód, dla którego wczoraj nie mogłam odpowiedzieć na komentarz Haliny Leśniewskiej pod moim niedzielnym wpisem.
Ale już się tym zajmuję.
Po przedstawieniu dzieci zaprosiły nas na kolację i do domu wróciliśmy ok. północy. to powód, dla którego wczoraj nie mogłam odpowiedzieć na komentarz Haliny Leśniewskiej pod moim niedzielnym wpisem.
Ale już się tym zajmuję.
sobota, 9 marca 2013
Kończę nieukończone - bieżniki
Jesienią uszyłam mojej córce czarno-wiśniową makatę.

Dzisiaj w ramach akcji KOŃCZĘ NIEUKOŃCZONE skończyłam komplet bieżników na stół. W towarzystwie makaty będą dobrze się prezentowały.


Bieżniki dla dzieci - oczywiście z serkuszkiem :)

W bieżnikach szmatki są białe, w makacie ecru, ale stół jest blisko okna, światlo inaczej pada i biały nie razi.

Dzisiaj w ramach akcji KOŃCZĘ NIEUKOŃCZONE skończyłam komplet bieżników na stół. W towarzystwie makaty będą dobrze się prezentowały.
Bieżniki dla dzieci - oczywiście z serkuszkiem :)
W bieżnikach szmatki są białe, w makacie ecru, ale stół jest blisko okna, światlo inaczej pada i biały nie razi.
niedziela, 3 marca 2013
II Warsztaty patchworkowe w Toruniu
Wczoraj odbyły się w Toruniu II warsztaty patchworkowe u Kiboko.
Tematem był "Watercolour Quilt". Temat bardzo mi się podobał i z wielką przyjemnością uczestniczyłam w spotkaniu. Nie tylko z uwagi na temat, ale poznałam kolejne koleżanki znane mi z forum SZYJEMY PO GODZINACH, nowe pasjonatki zabawy szmatkami oraz szyciem "Kołderek za jeden uśmiech".
Zajęcia prowadziła Marzenka (forumowa Kiboko) - osoba przemiła, cały czas uśmiechnięta, świetnie znająca temat i doskonale przygotowana do spotkania.
Szyłyśmy makatki-podkładki wg własnej wizji kolorystycznej. Prace były piękne, ale większość z nas musi ją dokończyć w domu.
Mialyśmy także możliwość obejrzeć z bliska prace Marzenki - wywarły na nas kolosalne wrażenie - foty Jej prac do obejrzenia na Jej blogu .
Bardzo miłym zaskoczeniem były upominki wykonane przez Marzenkę, mianowicie małe patchworkowe otkrytki (oczywiście nawiązujące do tematu warsztatów).
Oto efekt naszej pracy, na razie nie ukończony, ale wkrótce postaram się wkleić foty gotowych prac.











Właśnie ukończyłam swoją podkładkę. Tematem warsztatów była podkładka watercolor podszywana ręcznie, więc zgodnie z założeniem podszyłam ją ręcznie. Na widok ukończonej pracy moja córka krzyknęła: "O! Tajemniczy ogród!". I taki tytuł praca dostała. Ukończona wygląda tak:
środa, 20 lutego 2013
Warsztaty w STRIMIE
Dzisiaj szyłyśmy blok "kocie ogony". Miały być 4 koty złączone ogonami, ale musiałyśmy poprzestać na ogonach.
W zasadzie wzór mnie nie zachwyca, ale w końcu nie o wzór chodzi, tylko o spotkanie. Szkoda, że nie wzięłam aparatu, sfociłabym wszystkie uszyte panele, a tak mogę pokazać tylko mój. Oto on:
sobota, 16 lutego 2013
Magic Tiles cz.I
MAGIC TILES to mój ulubiony wzór poatchworkowy. Obiecałam przygotować tutorial i niniejszym to robię........................................................................................ 1.Przygotować szablon – mój szablon ma wymiary 40 x 40 cm. Na szablonie narysować 4 linie (A, B, C, D), przeciąć szablon kolejno po każdej linii i skleić go (robimy to aby można było go łatwo złamać)........................
........................................... 2.Przygotować 12 różnych szmatek + 1 szmatkę łączącą najlepiej jednobarwną. Wykroić kwadraty 40 x 40 cm...............................
............................................ 3.Z tkaniny jednobarwnej wykroić paski szer. 2,5 cm na łączenia wewnątrz bloków i paski szer. 3cm na łączenie bloków.............................
.......................................... 4.Kwadraty ponumerować (numerek umieścić po środku kwadratu, nie zdejmować numerków do samego końca szycia; potrzebne to będzie do ulożenia blokow tak, żeby te same szmatki nie dotykały się wzajemnie, a także żeby sprawdzić, czy kolejność się nam nie pomyliła ).....................................
.......................................... 5.Układamy kwadraty równiutko jeden na drugim wg kolejności.Przecinamy tkaniny po linii A z szablonu..................................
........................................ 6.Do mniejszego kawałka przyszywamy łącznik (pamiętamy o zachowaniu kolejności)......................................
......................................... 7.Rozprasowujemy szew i przekładamy jedną szmatkę na spód.................................
.................................................... 8.Doszywamy małą szmatkę do dużej: drugą do pierwszej, trzecią do drugiej... i pierwszą do dwunastej. Cały czas pamiętamy o kolejności dużych szmatek.Po pierwszym cięciu bloki wyglądają tak:................................
...................................... 9.Zaprasowuję do środka, wówczas łączniki są wypukłe.............................................
......................................... 10.Pora na zrobienie drugiego cięcia, ale warstwa jest dosyć gruba, przydałby się nożyk 60mm, ale można to obejść – kroję po 4 warstwy (pamiętając o kolejności).Układam równiutko kwadraty, przykładam szblon (cięcie A jest po środku łączników)..............................
...................................... 11.Zginam szablon wzdłuż cięcia B i kroję przy linijce........................................
........................................ 12.Znów przyszywamy łącznik do małego kawałka i rozprasowujemy..Dwa małe kawałki przekładamy na spód i łączymy mały i duży kawałek.Ważne: łączymy je bardzo dokładnie, przecinająca linia musi być prosta..............................
.......................................... 13.Układamy równiutko kwadraty jeden na drugim i robimy trzecie cięcie – po linii C.Doszywamy łącznik do małego kawałka i rozprasowujemy................................
.................................................. 14.Przekładamy 4 małe kawałki na spód i łączymy mały i duży kawałek.............................
........................................................... 15.I już ostatnie cięcie po linii D. Znowu przyszywamy łącznik do małego kawałka i rozprasowujemy..............................
..................................................... 16.Przekładamy 7 małych kawałków na spód i łączymy mały i duży kawałek...............................
............................................ Jest kocia akceptacja:.....................................
............................................ 17.Mamy już skończone szycie bloków, teraz wyrównujemy wszystkie boki, ja robię kwadraty o boku 38cm...........................
........................................... Tu muszę przerwać kursik, gdyż 12 bloków o boku 38cm daje małą narzutę, dlatego w analogiczny sposób przygotuję jeszcze podobne bloki i wówczas dokończę szycie. Cdn...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























